Najpierw trzeba wybrać tylko te terminy, które naprawdę niosą znaczenie w dokumentach firmy. Według poradnika DeepL najlepszy start to połączenie nazw marki i produktu, terminów branżowych, terminów ważnych dla odbiorcy oraz słów, których nie wolno tłumaczyć.
Według locize glosariusz działa najlepiej wtedy, gdy jest kuratowaną listą decyzji, a nie luźną tabelą słówek; dla każdego pojęcia powinna istnieć zatwierdzona forma, warianty dopuszczalne i formy zakazane. W praktyce oznacza to, że lista terminów powinna powstać z dwóch źródeł naraz: z dokumentacji źródłowej oraz z istniejących tłumaczeń, bo właśnie tam najłatwiej wychwycić niespójności.
Według opracowania Dictem o zarządzaniu terminologią wpis powinien zawierać co najmniej definicję, kontekst użycia, część mowy, synonimy zakazane i status terminu. To ważne szczególnie przy językach z bogatą fleksją, bo sam odpowiednik hasła nie wystarcza, jeśli narzędzie ma zachować poprawną odmianę i styl.
DeepL podkreśla, że glosariusz ma działać w konkretnym kontekście i zachowywać poprawność gramatyczną. Z kolei locize wskazuje, że najlepsze są rzeczowniki i nazwy własne, a słabe kandydaty to czasowniki, bo systemy MT mają problem z ich odmianą. Dlatego w praktyce warto zapisywać:
Według M21Global proces nie kończy się na stworzeniu listy, tylko wymaga audytu istniejących zasobów, uzgodnienia glosariusza z zespołami wewnętrznymi, formalizacji formatu dostawy i stałej aktualizacji. To oznacza, że właściciel terminologii powinien co jakiś czas sprawdzać, czy nowe produkty, funkcje i kampanie nie wprowadzają terminów spoza glosariusza.
DeepL opisuje też praktyczny model pracy: glosariusze, reguły stylu i pamięci tłumaczeniowe mogą działać razem jako warstwa kontroli na poziomie przedsiębiorstwa. Jeśli glosariusz ma wspierać AI w biznesie, musi być wpięty w narzędzie, którego zespół używa na co dzień, a nie trzymany w osobnym pliku bez procesu aktualizacji.
Dictem ostrzega, że zbyt duże glosariusze mogą pogarszać wynik tłumaczenia, dlatego lepiej utrzymywać mały rdzeń najważniejszych terminów niż rozbudowywać bazę bez selekcji. Ten sam materiał podkreśla też potrzebę unikania duplikatów i błędów wpisów, bo system MT łatwiej zastosuje właściwy termin, gdy baza jest czysta i jednoznaczna.
Najbezpieczniejszy model to więc glosariusz, który jest:
Lub System pomaga firmom B2B wdrażać AI, automatyzację i rozwiązania IT kompleksowo - od strategii po wdrożenie. Zobacz nasze usługi lub skontaktuj się z nami, aby omówić Twój przypadek.