Przy wdrożeniach AI spór zwykle nie dotyczy samego modelu, tylko tego, kto odpowiada za wynik, kto może korzystać z outputów i czy wolno użyć danych klienta do dalszego trenowania. W praktyce takie ryzyka trzeba opisać w umowie już na etapie zakresu prac, bo według Sawaryn I Partnerzy brak precyzji w tych obszarach prowadzi do sporów o prawa do outputów, ulepszone wagi modelu i kontrolę nad jakością rezultatów.
Według Creativa Legal i Sawaryn I Partnerzy warto też rozdzielić role w projekcie: kto jest dostawcą systemu AI, kto jego operatorem oraz kto ponosi skutki działania narzędzia w konkretnym procesie biznesowym. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy klient oczekuje nie tylko wdrożenia, ale także wykorzystania narzędzia w procesie decyzyjnym lub produkcyjnym.
W umowie z klientem powinny pojawić się co najmniej trzy elementy: zakres dopuszczalnego użycia AI, zasady akceptacji outputów i podział praw do rezultatu. Sawaryn I Partnerzy wskazują, że przydatne jest także zdefiniowanie „outputów AI” jako danych wyjściowych objętych licencją lub tajemnicą przedsiębiorstwa, a nie automatycznie prawem autorskim.
Praktyczne brzmienie tych zapisów powinno odpowiedzieć na pytania:
Przy podwykonawcach istotne jest wymuszenie pełnej transparentności użycia AI. Według mecenas Bogny agencja marketingowa powinna w umowach z freelancerami wymagać pisemnego ujawnienia, czy i w jakim zakresie korzystali oni z narzędzi AI przy tworzeniu materiału. To pozwala uniknąć sytuacji, w której zamawiający bierze odpowiedzialność za treść wygenerowaną bez wiedzy o sposobie jej powstania.
Z kolei Sawaryn I Partnerzy rekomendują, by w umowach wdrożeniowych wprost zakazać użycia modeli AI bez uprzedniej zgody zamawiającego albo przynajmniej przypisać wykonawcy pełną odpowiedzialność za skutki takiego użycia. W relacji z podwykonawcą warto dopisać też zakaz trenowania modeli na danych klienta, obowiązek zachowania poufności oraz obowiązek przekazania informacji, z jakich narzędzi skorzystano.
Jeśli rozwiązanie może podpadać pod AI Act, umowa powinna przesądzać, która strona odpowiada za klasyfikację systemu, dokumentację techniczną i oznaczanie treści generowanych przez AI. Inink podkreśla, że brak jasnej deklaracji klasyfikacji oznacza, iż to strona wdrażająca może sama ponieść konsekwencje błędu.
W praktyce warto dodać również obowiązek współpracy przy monitorowaniu działania systemu, zgłaszaniu incydentów i aktualizacji zapisów przy zmianie przepisów. To nie jest ozdobnik prawny, tylko mechanizm, który pozwala utrzymać zgodność umowy z rozwiązaniem, które może zmienić zakres ryzyka już po podpisaniu kontraktu.
Lub System pomaga firmom B2B wdrażać AI, automatyzację i rozwiązania IT kompleksowo - od strategii po wdrożenie. Zobacz nasze usługi lub skontaktuj się z nami, aby omówić Twój przypadek.
Źródło: https://sawaryn.com/publikacje/umowa-wdrozenie-ai-klauzule/